A gdyby tak przypisać miesiącom emocje i uczucia…? Wiosna zmobilizowała nas do takiego wyzwania, a MAJ zdecydowanie zdominowała MIŁOŚĆ.
Na początek to, co najbardziej oczywiste – nasza miłość do tego miesiąca. To czas, kiedy w pełni rozkwita przyroda i… nadzieja. Widok naszych podopiecznych na zdjęciach, na spacerze – to ogromna radość, bo wiemy, że oni i ich rodzice czekali na ten moment. Jesienne i zimowe miesiące, czas infekcji – zamykają w domach. Wiosna daje więcej wolności i możliwości: wyjścia, chwytania promieni słońca, ukojenia wśród zieleni.
Choć piękną pogodę przerwały deszczowe dni w środku miesiąca – to nie miały szans w starciu z miłością do sportu i pomagania. W czasie III Charytatywnego Turnieju Piłki Nożnej na rzecz Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci – na murawie, w ogromnym błocie mogliśmy podziwiać pełną zaagnażowania rywalizację drużyn. Piłkarze walczyli nie o medale i trofea – ale o wsparcie naszej działalności. Inicjatywa po raz kolejny połączyła wiele osób o wielkim sercu – były więc liczne atrakcje i aukcje w przestrzeni wypełnionej niezwykłą energią. Na boisku oczywiście także drużyna Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci.
Majowa MIŁOŚĆ to także ta najbardziej wyjątkowa – do Mamy. Przewlekła i nieuleczalna choroba, to przestrzeń dla “kocham Cię” – często niewypowiedzianego, poszukiwanego w gestach, w oczach i w grymasie na twarzy. To zwykłe – niezwykłe prezenty, jak bukiet kwiatów zebrany przez niewidomą Elizę dla Mamy, która czekała na ten moment 13 lat.
To też wyznanie Edyty, mamy Milenki:
“Bycie mama jest czymś fascynującym, odkrywajacym pokłady mojej miłości, cierpliwości, łez radości i smutku… Bycie mamą wyjątkowej Milenki – jest inne… trudniejsze, przepełnione niepokojem i lękiem. To co zwykle wydaje się pewne – u nas jest nieprzewidywalne. Wszystko jest kruche, noce bywają długie, dzień za krótki, zadania do wykonania mają swoje godziny, a chwile beztroski – są złudne. Nigdy nie usłyszę z ust Milenki słowa “mama” – ale wiem, że jestem dla niej poczuciem bezpieczeństwa i jej “być”, tak bardzo zależne jest ode mnie…”
Maj, to Dzień Rodzeństwa – miłość bratnich i siostrzanych dusz. Niezwykła jest więź między bliźniaczkami Konstancją i Kornelią, która jest pod opieką Hospicjum – przepełniona bliskością, choć ich światy są tak odległe.
A gdyby tych majowych uczuć było za mało – to Asia podzieliła się z nami swoją miłością do muzyki…
Jakie emocje przyniesie nam czerwiec?




