„Syn ma urodziny i chciałby przekazać dzieciom z Hospicjum wszystkie prezenty jakie dostanie. Proszę o informację: Czy możliwa jest taka forma pomocy oraz: co najbardziej przydałoby się dzieciakom?”
– taką wiadomość dostaliśmy od pani Natalii, mamy Mikołaja… jak okazało się podczas dalszej wymiany korespondencji – chłopca, który właśnie kończył osiem lat: „Synek jak na swój wiek ma bardzo dobre i dojrzałe serduszko… chętnie wspiera wszelkie akcje charytatywne…” Oczywiście… było nam bardzo miło, że Mikołaj zaproponował takie wsparcie. Przekazaliśmy chłopcu, że chętnie przyjmiemy kosmetyki dla dzieci, pieluchy, ale też zabawki i przybory szkolne – z których ucieszy się także rodzeństwo naszych podopiecznych.
Kilka tygodni później dostaliśmy zdjęcia z urodzin i oczywiście prezenty, które Mikołaj przywiózł osobiście razem ze swoją mamą – do nas na ul. Odmętową w Krakowie.
Ta historia jednak wzruszyła nas tak bardzo, że postanowiliśmy poznać bliżej młodego darczyńcę…
Mikołaju… Przede wszystkim bardzo dziękujemy za to, że pomyślałeś o naszych podopiecznych i postanowiłeś podarować im i ich rodzeństwu odrobinę radości. 🙂 Skąd pomysł na tę “URODZINOWĄ ZBIÓRKĘ”? I dlaczego postanowiłeś obdarować dzieci z naszego Hospicjum? Przecież musiałeś zrezygnować z prezentów dla siebie…
Pomysł z podarowaniem prezentów urodzinowych chorym dzieciom… pojawił się spontanicznie. Chodzę do szkoły z oddziałami integracyjnymi i pewnego dnia poznałem na świetlicy bardzo fajnego kolegę, który jeździ na wózku. Wcześniej nie miałem styczności z niepełnosprawnymi dziećmi i bardzo przejąłem się chorobą tego kolegi. Wróciłem do domu i postanowiłem porozmawiać o tym z rodzicami. Byłem bardzo smutny, że tak wiele dzieci dotkniętych jest różnymi chorobami lub kalectwem. Wtedy zapytałem, czy mogę im jakoś pomóc. W niedługim czasie miały odbyć się moje urodziny, więc tata podsunął mi pomysł, aby przekazać prezenty komuś biednemu lub choremu. Wcześniej często wspieraliśmy różne akcje dla dzieci w internecie, wysyłając pieniądze… jednak chciałem dać coś od siebie. Postanowiłem przekazać prezenty dla dzieci z hospicjum, ponieważ bardzo było mi ich żal i w ten sposób chciałem zrobić coś dobrego.
Jak dowiedziałeś się o naszym Hospicjum?
Od rodziców…. Kilka lat temu – gdy jeszcze byłem mały – zawozili paczki do Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci. Pokazali mi stronę internetową Hospicjum i zdjęcia dzieci… I tak zdecydowałem, że właśnie tym dzieciom chciałbym pomóc. Wtedy mama napisała do Was i poinformowała o moim pomyśle.
Nam pomysł oczywiście bardzo się spodobał… A jak zareagowali Twoi przyjaciele, których zapraszałeś na urodziny?
Wielu moich kolegów dziwiło się, że chcę oddać swoje prezenty… Część z nich nawet troszkę naśmiewała się, że proszę o pieluszki i inne rzeczy dla małych dzieci… Jednak zdecydowanej większości zaproszonych gości – pomysł bardzo spodobał się… Do tego stopnia, że mój przyjaciel z ławki, który miał urodziny kilka tygodni po mnie… również zdecydował się oddać swoje prezenty. Przekazał je dzieciom z Ukrainy. Wtedy poczułem, że zrobiłem coś bardzo dobrego… skoro inni biorą że mnie przykład.
Wiemy od Twojej mamy, że pomagałeś już wcześniej…
Bardzo lubię pomagać… szczególnie słabszym i bardzo mi smutno, gdy widzę jak jakieś dziecko płacze lub cierpi. Często – z rodzicami i młodszą siostrą – pomagamy przyłączając się do zbiórek na Siepomaga.pl. Jest mi też smutno, gdy widzę biedne osoby, które proszą o jedzenie i wtedy proszę rodziców, żeby im pomogli.
Czy z prezentów dla podopiecznych Hospicjum – cieszyłeś się tak jak ze swoich? Chciałbyś jeszcze powtórzyć taką Akcję Urodzinową?
Zaraz po przyjeździe z urodzin do domu… przeglądaliśmy z rodzicami wszystkie prezenty i bardzo ucieszyłem się, że moi koledzy i koleżanki tak hojnie obdarowali dzieci z Hospicjum: zabawkami, przyborami szkolnymi, kosmetykami… ale również własnoręcznie wykonanymi rysunkami. Byłem szczęśliwy i dumny. Jednak to prawda, że dawanie jest fajniejsze od dostawania prezentów. Myślę, że przy okazji kolejnych urodzin, również w jakiś sposób chciałbym pomóc innym. Będę już dziewięciolatkiem, a przecież tacy duzi chłopcy nie bawią się już zabawkami. ☺️
Cieszymy się, że mogliśmy Cię poznać. 🙂 I jeszcze raz: BARDZO DZIĘKUJEMY!
